Status Serwerów
| 1. Monastyr | |
| 2. Feniks | |
| 3. Obsydian | |
| 4. Twierdza | |
| 5. Astral | |
| 6. Grymuar | |
| 7. Almanach | |
| 8. Onyks | |
| 9. Agronas | |
| 10. Gromo | |
| 11. Arkantes | |
| 12. Monolit | |
| 13. Exandros | |
| 14. Kirian | |
| 15. Eteor | |
| 16. Serwandes | |
| 17. Elares | |
| 18. Phobos | |
| 19. Deimos | |
| 20. Endurion | |
| 21. Candia | |
| 22. Orion | |
| 23. Kronos | |
Ostatnia aktualizacja:
2010-06-14 16:05
Wyszukiwarka
| Księga Metin |
|
|
|
| Wpisany przez Adise |
|
Księga I Dawno, bardzo dawno temu, kiedy Ziemia jeszcze nie miała Życia, zderzyła się z asteroidą, i w wyniku ciosu powstał Księżyc. Jednak działo się coś dziwnego. Do naszych czasów Imperium Ziemskie żyło w pokoju, lecz 3 wiosny temu zdarzyło się nieszczęście… Z Księżyca na Ziemię spadł grad kamieni Metin, które zaczęły siać zarazę, a zwierzęta, które były nam za przyjaciół stały się naszymi wrogami… Wielkie Imperium Ziemskie rozpadło się na trzy królestwa: Milgaard (Shinsoo) pod wodzą Yoon-Yoing'a, Dendera (Jinno) z Ee-Ryoong na czele i Listhmos (Chunjo), którego królem jest Yoon-Young, te trzy mocarstwa walczą o ziemię i władzę, ale jednocześnie starają się zniszczyć tajemniczą moc k… -Przepraszam sir, ale może pan przestać biadolić i przejść do ćwiczeń siłowych?- zapytał młody wojownik, zwany Almed. -Jak śmiesz przerywać nauczycielowi!! -Po prostu nie lubię teorii, chodźmy poćwiczyć władanie mieczami… -Kimże jest wojownik z mieczem w ręku, jeśli nie umie się nim posługiwać?- zapytał nauczyciel -O co chodzi- spytał Almed -Po prostu zamknij gębę i słuchaj- odrzekł sura zwany Mentolemem. Działo się to w królestwie Dendera, Strażnik Miejski uczył właśnie najnowszych rekrutów do wojny o władzę. W grupie znajdowali się Wojownicy – nieokrzesane dzieci, które chciały kijem zawładnąć świat, Wojowniczki podobne dziewczyny, lecz z usposobieniem już nieco doroślejszym, Szamani, chłopcy, którzy znając się na magii nie potrzebowali muskuł, lecz czasem chcieli się upodobać i pokazać to i owo…, szamanki rozszczebiotane dziewuszki zawsze trzymające się obok umięśnionych Wojowników. Sury, chłopcy najdojrzalsi, zawsze do bólu opanowani, Surki, dziewczyny, które nie grzeszą urodą, nawet specjalnie tworzone zbroje dla podkreślenia ich klasy nie zmieniały zbytnio ich oblicza… Wreszcie ostatnia grupa dzieci to Ninje, o nich nie ma co pisać, ponieważ konsekwentnie dążą do celu, poza tym to właśnie opowiadanie zacznie się na pewnej rodzinie Łowców. Księga II Pewnego popołudnia, na pewnej farmie należącej do wielkich łowców króla Ee-Ryoong odbył się rodzinny zjazd. Gospodarz, stary, poczciwy Jerminus z dumą prezentował swoją trójkę dzieci: chłopca i dwie dziewczynki. -Jaka będzie ich specjalizacja?- zapytała ciotka Drachma, równie stara jak Jerminus ninja -Tak, jak wszyscy łowcy z klanu, dzieci będą łucznikami.- Gospodarz zatryumfował oczekując na salwy. Rzeczywiście, doczekał się ich. Tradycją klanu tych łowców było strzelanie z łuku. Pewna legenda głosi, że jeden z pierwszych członków klanu Łowców, Mezjeson ustrzelił skowronka z odległości 150 kroków. -Nie! Ja nie chcę strzelać! Łuki to nie moja pasja! Ja chcę miecz!- Zaczął wykrzykiwać młody syn, Rozemsus, który podczas treningów nie trafiał nawet w drzewo, na którym była powieszona tarcza łucznicza. -Rozemsusie wyjdź! –nakazał Jerminus mocno poirytowany wybuchem syna. – Wszyscy troje ciężko trenują, więc pod koniec dnia bolą ich ręce i palce – stąd to zniechęcenie. -Oby Jerminusie, oby…- tajemniczym tonem dokończyła Drachma, która w życiu wiele widziała, ale ninjy, która chciała władać mieczem jeszcze nie. -Czy ty masz w gospodarstwie jakiś miecz?- spytała siostra Jerminus, trzy lata młodsza od niego. -Tak, zwykły miecz, używam go podczas podróży, trudno strzelać z łuku do watahy wilków jadąc na koniu. Mieczem się doskonale odpędza te wilki. -Schowaj go, być może Rozemsus ma jakąś sympatię do mieczy? Sam nie powinieneś go używać. To kala honor Łowców. Czy ktoś widział cię z tym mieczem? -Nie, siostro, trzymam to w tajemnicy. -Miecze są toporne i wolne, a z łuku nie da się zabić kilku psów na raz… - wtrąciła się nagle do rozmowy starsza córka gospodarza- sądzę, że powinnam się szkolić w walce sztyletami… -Dzieci wyjdźcie z tej izby, musimy coś porządnie przedyskutować, nie przeszkadzajcie.- wycedził gospodarz. Gdy dzieci wyszły zaczęły się obrady na temat ich zainteresowań. Tymczasem młodzi konwersowali na temat niesprawiedliwości. -Durna tradycja i durne łuki, ja chcę miecza!- krzyczał Rozemsus -A udźwigniesz choć ten ze stodoły? Nawet nie przyjmą cię do szkoły dla pięcioletnich wojowników! Sztylety są za to lekkie i zwinne, moja koleżanka jest zabójczynią, i mówi, że kocha sztylety.- powiedziała to Maria, trzynastoletnia córka Jerminus. -Nie wiem, ale mi się łuk podoba, ta siła i celność… Wiecie co? Jak chcecie to róbcie co chcecie, ja zostaję przy łuku- tym razem głos zabrała Oliwia, najstarsza z dzieci. Miała piętnaście lat, i strzelała najpilniej. Ojciec czasem nawet przyłapywał ją na lepszych wynikach niż jego. Nazajutrz wczesnym rankiem Jerminus wpadł przerażony do sypialni. -Nie ma. Nie ma! Nie ma?! -Uspokój się, czego nie ma?- spytała rozespana żona Jerminusa, Melchiora. -Nie ma! Nie ma Rozemsusa, nie ma jego konia i co najgorsze… nie ma mojego miecza! -Na pewno? Może nasz syn zrobił jakiegoś psikusa? -Nie, szukałem go po okolicznych zagrodach. Jego kolega, Mentolem rzekł, że widział go jadącego do wioski, wprost do szkoły wojowników! -I jeszcze tu jesteś?? -Tak… jest jeszcze coś… Nie ma twoich starych Bobrzych sztyletów, konia i samej Marii. -Na Boga Smok… ó …-nagle Melchiora upadła na łóżko, zemdlała. Nie wytrzymała napięcia. Jerminus zaś nakazał Oliwii opiekować się matką, a sam pojechał szukać dzieci. Rozemsus był już po treningu, i teraz jechał prosto do koszar, aby udowodnić swe męstwo i zostać dowódcą wschodniego skrzydła, którego dowódca padł z rąk Orków. Ojciec szukał syna, lecz dowiedziawszy się, gdzie jest, poprzestał na szukaniu. Wschodnie skrzydło to oddział stacjonujący w pobliżu… 10 lat później: Do zagrody Łowców zmierza kobieta na opancerzonym koniu, ma na sobie czarną, błyszczącą zbroję, a na plecach Smocze Sztylety. Dziwne tylko, że ma jeszcze inne – Kobrze Sztylety… Podjeżdżając pod drzwi zeskoczyła z konia i jednym saltem znalazła się przy wejściu. Kopniakiem wywarzyła drzwi tak, że wypadły z zawiasów. Podeszła do stołu... -Witam moi drodzy- zaczęła rozmowę -Maria??- Jerminus nie mógł uwierzyć -Tak, to ja, wy parszywe tępaki dajcie mi połowę majątku albo was zabiję.- wyciągnęła sztylety i już miała się brać do rzezi lecz na poczuła ogromny ból w plecach. To Oliwia strzeliła ze swojego łuku. -Auć, witaj siostrzyczko, miłe powitanie, nieprawdaż?- odwróciła się do siostry- O, widzę, że masz piękny łuk, jak się zdaje to Łuk Drzewa Morelowego? Skąd u takiej dzieciny taka broń? -Zostaw rodziców, albo… - Oliwia nie dokończyła zdania, bo Maria nagle znikła i pojawiła się tuż przy siostrze zadając jej okropny ból. -Oliwia już mi nie zagrozi, a teraz przejdźmy do interesów… - Ninja powoli podeszła do matki i już miała zadać cios, kiedy odezwał się ojciec: -Mario, moja córko, co ty robisz, czy źle ci tu było? Czym ona sobie zasłużyła, że chcesz ją zabić? -Racja tato, ona nie, ale ty tak.- Jednym ruchem poderżnęła ojcu gardło tak, że jego krew poplamiła jej zbroję. I gdy już podchodziła do płaczącej matki usłyszała ryk swojego konia. -Mario, zabójczyni mojego ojca – wyzywam cię na pojedynek- Odezwał się głos chłopaka, który stał w progu trzymając Miecz Nimf…
|
Komentarze (5)
Zrób 3 4 5 6 i 7 ksiege to dam 4/5 albo jak chce 8/100
5
Wtorek, 26 Styczeń 2010 15:09
Oxxxo2
KRWA
Ej jak sie to zaklada?
4
Poniedziałek, 28 Grudzień 2009 12:20
Oxxxo2
Kurde jak to sie zaklada ja mam hiciora napisane pt. Twoja stara z militara
Super
3
Piątek, 11 Grudzień 2009 18:58
KacperMetek2
Fajne! Cenię taki wysiłek i te myślenie.Zrób jeszcze III księgę.
Może
2
Czwartek, 20 Sierpień 2009 17:45
Skive
Może ktoś dopisał by dalszą część tej historii bo fajna jest.
??
1
Wtorek, 04 Sierpień 2009 14:45
Garfeld
Fajna opowieść męczy mnie tylko jedno ..... te zakończenie mogło by sie tam cos jeszcze wydarzyć a teraz to troche tekst sie urywa








